Translate

piątek, 31 lipca 2026

Z PEWNOŚCIĄ CIĘ ZDRADZĘ






.    Ludzka miłość bywa kapryśna; może się wahać tu i tam, w zależności od tego, co przyciągnie naszą uwagę. Jednego dnia możesz preferować lody waniliowe; następnego czekoladowe „ślady łosia” (które moim zdaniem są zdecydowanie lepsze). Ale prawdziwy problem pojawia się, gdy uświadamiamy sobie, że powinniśmy kochać Jezusa całym sercem, ale nie potrafimy. Czy serce może pozostać niewzruszone skupione na jednym obiekcie miłości, na jednej osobie?


    Rozważmy Piotra i Judasza. Piotr był jednym z wybranych apostołów w bliskim kręgu Jezusa, obok Jakuba i Jana. Był obecny przy wskrzeszeniu córki Jaira, przy przemienieniu i w Ogrodzie Getsemani w noc zdrady Jezusa. Otrzymał klucze Królestwa Niebieskiego i władzę, by być fundamentem Jego Kościoła. Mimo to Piotr zdradził Jezusa trzy razy ze strachu.

    Judasz był jednym z niewielu wybranych, aby podążać za Jezusem w Jego podróżach, aby być świadkiem cudów i słów. Judaszowi powierzono sakiewkę (por. J 12, 5-6 ; 13, 29 ) — miał on zaspokajać potrzeby Jezusa i Apostołów oraz być odpowiedzialnym za składki. Judasz został nie tylko wybrany na jednego z Dwunastu, ale powierzono mu wielką odpowiedzialność. Jednak Judasz zdradził Pana i sprzedał Go za cenę niewolnika. Chociaż Judasz i Piotr podążali za Chrystusem przez ostatnie trzy lata i widzieli cudowne dzieła i słyszeli cudowne rzeczy, nadal nie mogli pozostać wierni Jego niezachwianej miłości.

    W rzeczywistości żaden z uczniów nie mógł pozostać wierny Panu. Wszyscy opuścili swego Pana i Mistrza, gdy przybyli strażnicy. Ich miłość do Chrystusa była autentyczna i szczera, ale nieutwierdzona, jeszcze nie. Czegoś im brakuje. Potrzebują siły Ducha Świętego, aby trwali niewzruszenie w Chrystusie, niczym latorośle w winnym krzewie.

    Powinni wiedzieć, że nie powinni polegać tylko na sobie. Ale czy potrafimy to zrozumieć? Nie do końca. Tajemnica odrzucenia Boga zdumiewa każdego chrześcijanina. My również możemy być jak św. Piotr, śmiało twierdzący, że nigdy nie wyrzekniemy się Jezusa, albo jak Judasz, który po prostu ulega jego pragnieniom, wątpiąc w miłosierdzie Pana.

   Ale jest jeszcze inna droga. Każdego ranka św. Filip Neri modlił się: „Spójrz na mnie, Panie, dziś, bo zdany na siebie, z pewnością Cię zdradzę”. Święty Filip Neri nie ufał własnym siłom; doskonale wiedział, że wszystko jest darem od Boga i że nigdy nie powinien tracić nadziei na Boże miłosierdzie i cierpliwość. Przeciwnie, zachowywał trzeźwą świadomość samego siebie: grzesznika zdolnego zdradzić Pana, ale odkupionego krwią Chrystusa, który nie musi już żyć w strachu.

Chrystus zna nasze słabości i kruchość. Mimo to nadal nas kocha i prosi, abyśmy trwali w Nim: „Beze Mnie nic uczynić nie możecie” ( J 15,5 ). Problem polega na tym, że mamy tendencję do dostrzegania tylko tego, co jest dla nas najpilniejsze. Skupiamy się tylko na naszych słabościach i wadach, zamiast kierować wzrok ku Temu, który może nas podnieść z grzechów i dać nam nowe życie. On nie chce, abyśmy pozostali zagubieni, lecz abyśmy powrócili do Jego owczarni. Chrystus Jezus nie chciał, aby Judasz się zagubił. Kochał Judasza tak bardzo, że go ostrzegł, aby się nawrócił. Tak jak ojciec syna marnotrawnego czekał na jego powrót, gotowy go objąć, tak i Chrystus czekał na jego powrót. Jednak w przeciwieństwie do Piotra, Judasz pozostał daleko od Pana. Judasz nie dostrzegł nieskończonej dobroci Pana i nie pozostał w Nim.

Dla nas dzisiaj oznacza to, że musimy iść za przykładem św. Filipa Neri i prosić Chrystusa każdego dnia, aby zachował nas w swojej miłości, swoją mocą . Bo póki jesteśmy w tej wędrówce do naszej prawdziwej ojczyzny, nie jesteśmy niewzruszeni w miłości Boga. Dopiero w niebie, z błogosławionymi, ujrzymy Boga i Jego dobroć w całej jej okazałości; a gdy już ją ujrzymy, nie będziemy pragnąć niczego innego. Non nisi te, Domine – niczego oprócz Ciebie, Panie.




Źródło:

Brat Sebastian Vicente OP

Brat Sebastian Vicente wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego w 2022 roku. Z Florydy studiował na Uniwersytecie Ave Maria, gdzie uzyskał dyplom z teologii



Modlitwa

Panie Jezu, Ty znasz moją kruchość i niestałość serca.
Czasem kocham Cię całym sercem,
a czasem moja miłość słabnie, waha się, odwraca.
Jak Piotr – gotowy iść za Tobą aż na śmierć,
a potem zapierający się ze strachu.
Jak Judasz – bliski Ciebie, a jednak oddalający się w ciemność.
ufaj mi, Panie, gdy sam sobie ufam.
Raczej weź moje serce w swoje ręce
i strzeż go każdego dnia.
Daj mi łaskę św. Filipa Neri –
trzeźwą świadomość własnej słabości
i głęboką ufność w Twoje miłosierdzie.
Niech każdego ranka moje pierwsze słowa brzmią:
„Spójrz na mnie, Panie, bo zdany na siebie – z pewnością Cię zdradzę”.
Trzymaj mnie przy sobie,
abym nie odszedł daleko jak Judasz,
lecz powrócił jak Piotr – z płaczem i z miłością.
Maryjo, Matko wierna,
wstawiaj się za mną,
bym nigdy nie przestał trwać w miłości Twojego Syna.
Amen.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa

<><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

 "Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz