Patrzę na obraz Joaquina Sorolli „Smutne dziedzictwo!” i serce mi się ściska.
Na plaży grupa dzieci dotkniętych polio – kalectwo, ból, bezradność. Ich ciała noszą ślady choroby, która w tamtych czasach była prawdziwym przekleństwem. A wśród nich stoi kapłan w czarnej sutannie. Nie stoi z boku. Nie modli się tylko z oddali. On jest z nimi. Pomaga im wejść do wody, podtrzymuje, towarzyszy w każdym kroku.
To nie jest obraz triumfu. To obraz cierpienia i miłosierdzia spotykających się na jednej plaży.
Święty Dyzma na krzyżu nie miał pięknych uczynków do pokazania. Miał tylko skruchę i prośbę: „Jezu, wspomnij na mnie”. A Jezus mu odpowiedział.
Kapłan na obrazie Sorolli też nie uzdrawia tych dzieci z polio. Nie czyni cudu.
Ale jest obecny.
Podaje rękę.
Towarzyszy.
Daje im godność i poczucie, że nie są sami.
Czasem właśnie taka obecność jest największym miłosierdziem.
W naszym życiu też spotykamy „smutne dziedzictwo” – choroby, cierpienie, kalectwo duszy lub ciała, trudne sytuacje, których nie jesteśmy w stanie sami zmienić. I wtedy najważniejsze nie jest zawsze „wyleczenie”, ale pytanie:
Czy ktoś jest przy mnie?
Czy ktoś ze mną zostaje?
Kapłan na obrazie Sorolli pokazuje nam obraz Chrystusa Dobrego Pasterza – tego, który nie ucieka od cierpienia swoich owiec, ale schodzi do nich, nawet w najgłębsze wody.
Niech ten obraz będzie dla nas przypomnieniem:
Miłosierdzie nie zawsze oznacza cud.
Czasem oznacza po prostu bycie obok.
Modlitwa
Panie Jezu,
Dobry Pasterzu, który nie odchodzisz od cierpiących…
Daj mi serce kapłana z obrazu Sorolli.
Niech nie będę stała z boku, gdy ktoś obok mnie cierpi.
Naucz mnie być obecna – nawet gdy nie mogę nic „naprawić”.
Daj mi łaskę towarzyszenia,
dawania ręki,
podtrzymywania,
bycia świadkiem Twojej miłości w najtrudniejszych chwilach.
Gdy sama czuję się słaba i kaleka –
pomóż mi wyciągnąć rękę do Ciebie.
A gdy widzę cierpienie drugiego –
daj mi odwagę, by nie odwracać wzroku.
Maryjo, Matko Miłosierdzia,
wstawiaj się za nami,
byśmy umieli być miłosierni,
tak jak Twój Syn.
Amen.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa
<><><><><><><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz