![]() |
Dysputa o Najświętszym Sakramencie autorstwa Rafaela / Wikimedia Commonsys |
Św. Augustyn z Hippony głosił w swoich Wyznaniach : „… cor nostrum inquietum est donec requiescat in Te (niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie)”. Św. Augustyn, który spędził młodość i wczesną dorosłość zagubiony i niespokojny w dobrach tego świata, zrozumiał, że jesteśmy stworzeni dla Boga i tylko w Nim możemy znaleźć nasz ostateczny dom, odpoczynek, pokój i szczęście. Św. Tomasz z Akwinu unikał pokus ciała i wcześnie przywdział habit dominikański. Św. Tomasz — kontynuując w śladach Augustyna — wprowadził świat greckiej filozofii i myśli chrześcijańskiej na nowe głębie. Spędził swoje życie medytując nad tajemnicą Boga. Ci dwaj bardzo różni ludzie — którzy są zarówno Doktorami Kościoła, jak i świętymi — doszli do tego samego wniosku. Jest to wniosek, do którego dochodzą wszyscy święci.
Po napisaniu o Eucharystii św. Tomasz wszedł w wielką ekstazę. Usłyszał wtedy głos z krucyfiksu na ołtarzu: „Dobrze o mnie napisałeś, Tomaszu; jaką nagrodę chcesz otrzymać?” Odpowiedź św. Tomasza brzmiała: „ Non nisi Te, Domine. Non nisi te . (Nic prócz Ciebie, Panie. Nic prócz Ciebie)”. Ostatecznie żadne dobra tego życia, nawet głęboki geniusz intelektualny, bogactwo, talenty, władza i wszelkie inne rzeczy nie mogą przynieść nam ostatecznego spełnienia. Są to dobra, które odzwierciedlają dobroć Boga, ale nie są Bogiem. To za Bogiem tęsknimy. To Bóg stworzył nas dla szczęścia. I to Bóg zapyta nas pod koniec naszego życia o nagrodę, której pragniemy. Nadzieją jest, że odpowiemy: „Nic prócz Ciebie, Panie”. Odpowiedź św. Tomasza jest odpowiedzią świętego. Bóg jest naszą ostateczną nagrodą.
Czy większość z nas może szczerze powiedzieć, że w naszym codziennym życiu żyjemy tak, jakby tęskniła tylko za Bogiem?
Czy potrafimy wyraźnie dostrzec wewnętrzny niepokój i wiedzieć, że rozwiązaniem jest Bóg?
Myślę, że zdecydowana większość z nas – tych, którzy jeszcze nie są święci, tak jak ja – dostrzega, że są obszary naszego życia, w których nie żyjemy stale z Bogiem w umyśle. Są dobra w naszym życiu, którym pozwoliliśmy się odwrócić i które zastępują Boga, zamiast być dobrem, które zbliża nas do Niego. Aby odkryć te fałszywe bóstwa, zamienniki lub zniekształcenia w naszych sercach – a one tam są – musimy zadać sobie kilka dość bolesnych i szczerych pytań. Najważniejsze z nich brzmi:
Czy kocham [wymień grzech] bardziej niż Boga?
To ćwiczenie, w świetle Ducha Świętego, ujawni nam obszary, w których nie stawiamy Boga na pierwszym miejscu w naszym codziennym życiu. Są to obszary, które wymagają poważnej pracy, modlitwy, postu, częstej spowiedzi i wytrwałości. Każdy z nas ma swoje ulubione grzechy. Wszyscy mamy wady, z którymi się zmagamy i łatwo możemy przekonać samych siebie, że nie mają one znaczenia, ale mają znaczenie, ponieważ stanowią przeszkodę we wzrastaniu w większej miłości do Boga i głębszej komunii z Trójcą Świętą. Życie chrześcijańskie to ciągłe usuwanie martwych pędów, liści i kwiatów, które nie są już produktywne i pozbawiają nas energii. To są obszary, w których jesteśmy powołani, choć powoli, do doskonalenia się. Odcinając te obszary w sobie, będziemy lepiej przygotowani do kochania Boga, oddania Mu całego siebie i pragnienia Go w pełni.
Żyjemy w niespokojnych czasach. Wszyscy jesteśmy w ciągłym ruchu. Jednym z fałszywych bożków naszych czasów jest zabieganie. Błędnie wierzymy, że będąc zajętymi, osiągamy coś, cokolwiek. W rzeczywistości ta zabiegliwość może powstrzymać nas przed poszukiwaniem prawdziwego sensu naszego życia, którym jest kochanie i służenie Bogu poprzez święte życie, a w ten sposób odnajdywanie szczęścia, do którego Bóg nas stworzył. Szczęście, za którym tęsknimy, można znaleźć tylko w Nim. Dobra tego życia, choć są po to, by się nimi cieszyć, są tymczasowe i nie mają zastąpić Boga. Kiedy używamy pieniędzy, władzy, jedzenia, picia, seksu lub technologii, aby spróbować zmniejszyć niepokój, który czasami odczuwamy w naszych sercach, mylimy dobra tego życia z najwyższym Dobrem. Nie ma w tym wszechświecie ani jednej pracy, mężczyzny czy kobiety, zbliżenia seksualnego, podróży, samochodu, wypłaty ani programu telewizyjnego, które mogłyby stłumić ten niepokój.
Święty Augustyn próbował uspokoić swoje niespokojne serce poprzez pożądliwości ciała, ale czuł się nieszczęśliwy. Dopiero w uświadomieniu sobie, że szczęście mieszka w Bogu, mógł znaleźć prawdziwy pokój i radość. Święty Tomasz z Akwinu spędził życie kontemplując oblicze Boga poprzez Pismo Święte, Ojców Kościoła i greckich filozofów. Św. Tomasz i św. Augustyn podążali bardzo różnymi ścieżkami, ale obaj zrozumieli poprzez nawrócenie serca, modlitwę, cnotliwe życie, sakramenty i studia, że szczęście można znaleźć tylko w Bogu. Jesteśmy stworzeni dla Boga i przez Boga. Nasza codzienna odpowiedź Bogu powinna brzmieć: Nie pragnę niczego oprócz Ciebie, Panie. Podobnie jak ci dwaj wielcy święci, mamy własne ścieżki, którymi podążamy, wchodząc w głębszą miłość Boga. Oddając się Jemu i przyjmując Jego ogromną miłość, odkryjemy, że z dnia na dzień nasze serca stają się mniej niespokojne, a nasze pragnienie samego Boga rośnie. Będziemy coraz bliżej naszego celu, jakim jest stanie się świętymi.
MODLITWA
Panie Boże,
Ty stworzyłeś moje serce dla siebie.
Oddal ode mnie wszystko, co oddziela mnie od Twojej miłości,
i spraw, abym ponad wszystko pragnęła Ciebie.
Jak święci Augustyn i Tomasz,
ucz mnie szukać prawdziwego szczęścia w Tobie,
aby moje serce znalazło pokój,
a moje życie prowadziło mnie drogą świętości.
Amen.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa
<><><><><><><><><><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz