Translate

sobota, 25 lipca 2026

"NIC DZIWNEGO, ŻE MASZ TAK MAŁO PRZYJACIÓŁ ! "



Eduardo Balaca, Santa Teresa de Jesús (fragment)

   Brat Sebastian Vicente OP ( Zakon Kaznodziejski), którego rozważania poniżej cytuję - przyznaje, że nigdy nie lubił piosenki Franka Sinatry „My Way” i trudno nie przyznać mu racji:

   "...  nie ma ona nic wspólnego z moim doświadczeniem. Mówi tylko o tym, że wszystko, co robił, było zgodne z jego wolą. Kiedy ostatnio coś poszło po twojej myśli ? Nie, pomyśl o tym. Zazwyczaj sprawy nie idą tak, jak się spodziewaliśmy. Jednak dla tych, którzy podążają za wolą Bożą i ją wypełniają, wszystko idzie zgodnie z ich wolą. Jak to możliwe? 

      Rozważmy tę historię o rozmowie świętej Teresy z Ávili z Jezusem.

   Święta Teresa zmierzała w kierunku założenia nowego klasztoru, gdy nagle spadła z konia w błotnistą ziemię. Jako Hiszpanka, była porywcza i zawołała: „O mój Boże! Kiedy przestaniesz rzucać nam kłody pod nogi!”. Na co Pan odpowiedział: „Nie narzekaj, córko. Tak właśnie traktuję przyjaciół”. Jej odpowiedź była niezwykle poufała: „Skoro tak traktujesz przyjaciół, to nic dziwnego, że masz ich tak mało!” (Żywot świętej Teresy )

    Czy Święta Teresa była po prostu arogancka, odpowiadając Bogu? Nie, raczej możemy powiedzieć, że była bardzo zaznajomiona z Bogiem ze względu na zjednoczenie swojej woli z wolą Boga. Tak jak przyjaciele i członkowie rodziny mogą mówić rzeczy, które mogą wydawać się niegrzeczne dla obcych, tak samo jest ze świętymi. Święta Teresa wyraźnie postrzegała siebie jako przyjaciółkę Boga, ale było to możliwe tylko dlatego, że dostroiła swoją wolę do woli Boga. Pomyśl o tym w ten sposób. Kiedy gra się na rozstrojonej gitarze, brzmi ona okropnie i nie spełnia swojego zadania, czyli nie gra muzyki. Gitarzysta musi ją wtedy nastroić za pomocą specjalnego narzędzia, które pozwala mu ocenić, czy należy docisnąć strunę, czy ją poluzować. Tylko wtedy, gdy struna gra właściwą nutę według tunera, gitara jest zdolna do grania muzyki. Tak samo jest z naszymi duszami.

   Bóg stworzył nas dla określonego celu, a mianowicie zjednoczenia z Bogiem Trójjedynym. Ale z powodu grzechu utraciliśmy niejako naszą „melodię”. Tak jak gitara, której nie używa się przez długi czas, traci swoją melodię, tak samo jest z naszymi duszami. Kiedy nie angażujemy naszego intelektu i woli, aby poznać Boga i Go kochać, zaczynamy tracić naszą zdolność do dzielenia się Jego wiedzą i miłością, nie potrafimy dołączyć do tego anielskiego chóru śpiewającego chwałę Boga. Jak ujęła to św. Teresa: „Wola przyjaciół musi być zgodna”. A Bóg dał nam narzędzie do osiągnięcia doskonałej harmonii z wolą Bożą, a mianowicie modlitwę. Żarliwa modlitwa św. Teresy nie była niczym więcej niż „intymnym dzieleniem się między przyjaciółmi; oznacza częste poświęcanie czasu na bycie sam na sam z Tym, o którym wiemy, że nas kocha” ( Życie , 96). Wyjaśnia ona jednak, że ta przyjaźń i miłość nie mogą trwać, dopóki nie nastąpi zjednoczenie woli. Poprzez modlitwę Bóg dostraja nasze dusze, wywierając nacisk lub rozluźniając nasze „struny”. Może zesłać nam rzeczy, które oczyszczą naszą wolę, albo pocieszenia, które dodadzą nam sił do przyszłych walk. W tym wszystkim jednak powinniśmy starać się szukać nie pocieszenia u Boga, ale u Boga pocieszenia, jak mawiał św. Bernard.

   Bóg pragnie, abyśmy żyli zgodnie z tym, do czego zostaliśmy stworzeni: poznali prawdę i umiłowali dobro; nie ma nic prawdziwszego niż Słowo Boże i nic większego niż sam Bóg. Aby jednak dołączyć do chórów anielskich, musimy pozwolić Bogu dostroić naszą duszę poprzez modlitwę, abyśmy mogli stać się instrumentem zdolnym do śpiewania chwały Bożej".




Modlitwa

Panie Jezu,
przyjacielu dusz,
który tak delikatnie i cierpliwie dostrajasz struny naszych serc…

Dziękuję Ci za świętą Teresę z Ávili,
która odważyła się mówić do Ciebie jak przyjaciółka –
szczerze, poufale i z miłością.
Naucz mnie takiej przyjaźni.
Naucz mnie zgadzać się z Twoją wolą,
nawet gdy nie rozumiem, dlaczego akurat teraz
rzucasz mi kłody pod nogi.

Dostrajaj moją duszę do Twojej melodii.
Kiedy jestem rozstrojona, kiedy brzmię fałszywie,
kiedy chcę iść „my way” –
delikatnie, a czasem mocniej,
nastawiaj struny mojego serca,
bym mogła grać tylko dla Ciebie.

Daj mi łaskę, abym nie szukała pocieszenia u Ciebie,
lecz Ciebie samego – Pocieszyciela.
Niech moja wola coraz bardziej staje się jedną z Twoją,
abym m0gła kiedyś zaśpiewać razem z Tobą
i z całym niebem pieśń prawdziwej miłości.

Święta Tereso,
wstawiaj się za mną,
bym w przyjaźni z Bogiem
znajdowała radość nawet wtedy,
gdy droga prowadzi przez błoto.

Amen.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa

<><><><><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
 "Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz