O niebiańskiej cierpliwości do moich drzemek
Czy zastanawiałaś/eś się kiedyś, co robi Twój Anioł Stróż, gdy Ty po raz kolejny obiecujesz sobie „tylko pięć minut drzemki”, a budzisz się godzinę później z odciśniętą poduszką na policzku? Ja mam wrażenie, że mój wtedy z lekkim uśmiechem dolewa mi niewidzialnego spokoju do wystygniętej kawy.
Niebiański współlokator
Moja relacja z Aniołem Stróżem i Archaniołami to nie jest sztywna audiencja u króla. To raczej wieloletnia przyjaźń, w której oni są tymi mądrzejszymi, a ja... cóż, ja jestem tą, która wiecznie gubi klucze i ambicje na rzecz kanapy. Wyobrażam sobie mojego Anioła jako mistrza logistyki, który z anielską (dosłownie!) cierpliwością patrzy, jak próbuję być „intelektualną lwicą”, a kończę jako „rozgotowane spaghetti”.
Archanielskie wsparcie w codzienności
Kiedy życie rzuca mi pod nogi kłody wielkości Goliata, wiem, że za plecami mam solidną obstawę: Michał – pilnuje, bym nie dała się zwariować własnym lękom (taki mój osobisty ochroniarz od czarnych myśli).
Gabriel – dba, bym w tym całym zabieganiu usłyszała chociaż jedną dobrą nowinę dziennie.
Rafał – opatruje moje rany, nawet te, które sama sobie zadaję, potykając się o własne nogi.
Sacrum w filiżance
Duchowość to nie tylko wielkie księgi i podniosłe pieśni. To także ten moment, gdy parzysz kawę i czujesz, że nie jesteś sama. Że ktoś czuwa nad Twoim chaosem. Bóg nie wysłał nam Aniołów, żeby nas oceniali, ale żeby nas kochali – także w dresach, z rozczochraną fryzurą i zimnym espresso w ręku.
„Aniele Boży, Stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój...” – te słowa z dzieciństwa nabierają nowego sensu, gdy zrozumiesz, że „zawsze” oznacza też momenty, w których totalnie nic Ci się nie chce.
Słowo dla Ciebie
Następnym razem, gdy Twoje plany na „produktywny dzień” legną w gruzach, nie denerwuj się. Uśmiechnij się do swojego Anioła, weź łyk kawy i podziękuj mu, że wciąż z Tobą wytrzymuje. On naprawdę lubi Twoje towarzystwo, nawet gdy jedyne, co masz mu do zaoferowania, to wspólne patrzenie w sufit.
Modlitwa „kawowa”:
Aniele Stróżu, dziękuję Ci, że jesteś mistrzem drugiego planu w moim życiu. Pilnuj moich myśli, gdy błądzą, i moich snów, gdy uciekam na kanapę. I proszę, przypomnij mi o tej kawie, zanim całkiem wystygnie. Amen.
— Ps 91, 11-12
A jak wygląda Twoja relacja z „Górą”? Czy traktujesz Aniołów jak odległe istoty, czy raczej jak domowników, którym można się wygadać przy porannej herbacie?
Archanioł Rafał to nie tylko potężny uzdrowiciel, ale też... najlepszy patron podróżników i radosnych spotkań! Jego imię oznacza „Bóg uzdrawia”, a w Biblii (w Księdze Tobiasza) występuje jako serdeczny towarzysz drogi, który dba o bezpieczeństwo i dobre relacje.
Jeśli więc czujesz, że Twoje codzienne „wędrowanie” między kuchnią a kanapą bywa męczące, wezwij Rafała. On specjalizuje się w przywracaniu radości i uzdrawianiu naszej codzienności z nudy i smutku. To taki niebiański przyjaciel, który pilnuje, byśmy w drodze do celu nie zgubili uśmiechu (i filiżanki kawy!).
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, [Teresa]
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, [Teresa]





















