Nikt nie pomyliłby prac malarskich moich wnuków - sztuki wiszącej na mojej lodówce z arcydziełami godnymi wystawy w Muzeum Narodowym, a nawet okazjonalnej wyprzedaży garażowej. Brakuje im umiejętności (ziemia w kształcie miski); brak im zrozumiałości "Dzień Babci", "Dzień Dziadka", "100lat" - brak im ogólnej atrakcyjności estetycznej. Jednak dla nas, jak i dla każdego, te dzieła „sztuki” są bezcennymi skarbami. Są bezcenne pomimo swoich niedoskonałości z powodu miłości — miłości wnuków do nas i naszej miłości do nich. To również charakteryzuje miłość naszego Pana do nas , ale często możemy stanąć na drodze do otrzymania tej miłości, ponieważ oczekujemy od siebie doskonałości.
Chcemy być idealni i wiemy, że powinniśmy tacy być. Nie trzeba być osobowością typu A ani perfekcjonistą, aby to zrozumieć. Każdy chce być w czymś dobry, ponieważ chcemy być znani z doskonałości swojej pracy. Dziecięce pragnienie perfekcji to z kolei wspólna radość z niedoskonałego arcydzieła upamiętniającego Dzień Babci czy Dzień Dziadka z 2021r.
Nasz brak, nasza bieda, wskazuje na możliwość doskonałości. To przestrzeń, w której Bóg działa w naszym życiu najbardziej widocznie. Jeśli tego nie zrozumiemy, świadomość naszych niedoskonałości stanie się ciężkim brzemieniem, a nawet obsesją. Dlaczego magnaci z Doliny Krzemowej tak obsesyjnie skupiają się na działaniach przeciwstarzeniowych, jeśli nie dlatego, że wiedzą, że są śmiertelni i że umrą? Co może wyjaśnić zjawisko takie jak „assetmaxxing” (maksymalne aktywa) poza potencjałem stania się bardziej przystojnym lub piękniejszym? Więc śpieszymy się, harujemy lub kroczymy , doskonaląc się na swój obraz, ale to nie rozumie, na czym polega nasza doskonałość i co do niej prowadzi.
Nasza doskonałość ma swoje źródło w miłości Boga do nas i to właśnie z tej miłości Chrystus nakazuje uczniom, aby byli doskonali ( Mt 5, 48 ). Chrystus nakazuje nam doskonałość z miłości do Boga. To miłość Boga, a nie stworzenie olimpijskiej wersji nas samych, jest początkiem i celem doskonałości. Nasze wysiłki na rzecz samodoskonalenia mają na celu „ usuwanie przeszkód w ruchu miłości ku Bogu”. Dążymy do doskonałości, do wzrastania w cnocie, abyśmy mogli kochać Boga coraz doskonalej.
Wtedy, gdy spotkamy Chrystusa i On zapyta: „Czy mnie kochasz?”, możemy odpowiedzieć „Tak” i wiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ponieważ miłość naprawi wszystkie wady w naszej pracy i w nas samych. Ale bez niej wszystkie nasze dobre uczynki są niczym.
MODLITWA
O najdobrotliwszy Boże i Panie mój!
Miłuję Cię nade wszystko, boś Ty jest najwyższym dobrem i nieskończoną doskonałością. Z całego serca pragnę, aby każda moja myśl, słowo i czyn wypływały z czystej miłości ku Tobie i prowadziły mnie ku świętości.
Amen.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa
<><><><><><><><><><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz