 |
| Matka Boża z Guadelupe i św, Jan Diego |
Czy wiesz, co potrzeba, aby zbudować sanktuarium? To nie jest proste zadanie; potrzeba wiele pracy, aby sanktuarium stało się rzeczywistością. Trzeba wybrać miejsce, zebrać fundusze i opracować plany – plany, które są żmudnie poprawiane i zatwierdzane. A kiedy już budowa się rozpocznie, może trwać i trwać, i trwać, czasem całe życie. Następnie o konstrukcję trzeba dbać, konserwować i czyścić. Ale wszystkie te prace mają swój cel. Sanktuarium oddaje chwałę Bogu i służy jako Jego mieszkanie.
Myśląc o tym monumentalnym dziele, możemy zrozumieć, co musiał czuć święty Juan Diego, gdy Najświętsza Maryja Panna objawiła mu się na wzgórzu Tepeyac (dzisiejsze miasto Meksyk) w 1531 roku i poprosiła go, aby udał się do biskupa i nakazał mu wybudowanie świątyni ku Jej czci. Biskup zlekceważył Juana Diego i z niedowierzaniem wyraził swoją prośbę, gdy ten początkowo ją wyraził. Oczywiście, w tym przypadku Matka Boża zdołała przekonać biskupa, cudownie odciskając swój wizerunek na tilmie Juana Diego , która jest dziś przedmiotem naszej czci.
Co jest wyjątkowego w objawieniu, to to, że Matka Boża ukazuje się nie jako biedna Izraelitka, ale jako ciężarna Metyska, czyli osoba o mieszance rdzennej i hiszpańskiej przynależności etnicznej. Jest to przypomnienie, że miłość Boga rozciąga się na wszystkich ludzi i że Jego Syn, Jezus, przychodzi, aby zbawić wszystkie narody. Ukazując się Juanowi Diego i prosząc go o zbudowanie sanktuarium, Matka Boża zapowiada nadejście Słowa, które stało się Ciałem, wszystkim narodom, chronionego w Jej łonie aż do Bożego Narodzenia, „które umieszcza narody Nowego Świata pod szczególną opieką Swojej Matki” (Kolekta z Mszału Rzymskiego ). Ciało Pana Jezusa przebywa w Jej łonie, jak Eucharystia w Tabernakulum. W ten sposób Jej ciało jest już sanktuarium, zbudowanym dla chwały Bożej, ponieważ to przez Jej ciało Słowo stało się ciałem. Co więcej, miłość Maryi do Boga i jego woli została wyryta w jej sercu przez pokorne pozwolenie, aby dzieło odkupienia Boga dokonało się przez nią.
Maryja kieruje do nas wszystkich tę samą prośbę, którą skierowała do Juana Diego. Podczas gdy większość z nas nie jest powołana do budowania fizycznej budowli, wszyscy jesteśmy powołani, naśladując Maryję, do uczynienia sanktuarium z naszych ciał i w głębi naszych serc, aby oddać chwałę Bogu: „Niczym żywe kamienie, budujcie się w duchową świątynię” ( 1 P 2,). Tak jak sanktuarium buduje się z najszlachetniejszych materiałów, aby osiągnąć ten cel, my również budujemy nasze wewnętrzne sanktuarium z nawyków i cnót, które pomagają nam uwielbiać Boga naszymi myślami, słowami i czynami. Przez sakrament chrztu otrzymujemy zamieszkanie Ducha Świętego, jak czytamy u św. Pawła: „Ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga” ( 1 Kor 6,19 ). A kiedy przyjmujemy Eucharystię, my, podobnie jak Matka Boża z Guadalupe, mamy Ciało Chrystusa mieszkające w nas. W obu tych przypadkach stajemy się domem Pańskim. Sakrament pokuty pozwala nam zachować i oczyścić świątynie naszych serc, aby pozostały one miejscem godnym Pana.
Fizyczne sanktuaria są efektem ciężkiej pracy i wysiłku włożonego przez wiele lat. Podobnie budowanie sanktuariów naszych serc zajmuje całe życie. Nie musimy się jednak obawiać, ponieważ dysponujemy materiałami cnót i sakramentów, które pozwalają nam uporządkować sanktuaria naszych serc zgodnie z ich przeznaczeniem. O naszym powołaniu, by być żywymi sanktuariami, przypomina nam wezwanie do rozesłania podczas Mszy Świętej: „Idźcie w pokoju, wielbiąc Pana swoim życiem”. Budując się i podtrzymując Boga, wielbimy Go jako Jego obecność w świecie i służymy jako Jego mieszkanie
Źródło:
Br. Anselm Kelly, OP
MOJA MODLITWA
Panie Boże,
Ty nieustannie zwracasz się do mnie z wezwaniem: „Zbuduj Mi świątynię”. Dziękuję Ci, że pragniesz zamieszkać nie tylko w kościołach i sanktuariach, ale także w głębi mojego serca.
Spraw, abym każdego dnia budowała dla Ciebie mieszkanie z wiary, nadziei i miłości. Naucz mnie wybierać to, co dobre, odrzucać to, co oddala mnie od Ciebie, i wytrwale kształtować cnoty, które umacniają fundamenty mojego życia.
Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe, żywego Sanktuarium Słowa Wcielonego, pomóż mi przyjmować Twoją wolę z pokorą i ufnością. Niech moje serce stanie się miejscem pokoju, modlitwy i uwielbienia, a moje ciało świątynią Ducha Świętego.
Gdy słabnę, odnawiaj mnie swoją łaską. Gdy błądzę, prowadź mnie drogą nawrócenia. Gdy przyjmuję Eucharystię, spraw, abym coraz głębiej żyła Twoją obecnością.
Panie, buduj we mnie swoją świątynię, aby całe moje życie oddawało Ci chwałę i było świadectwem Twojej miłości dla świata.
Amen.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa
<><><><><><><><><><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
"Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz