Translate

niedziela, 5 lipca 2026

ŚW. BRYGIDA Z KILDARE - NIEUSTRASZONE MIŁOSIERDZIE

Św. Brygida z Kildare



„Brigid, to jej imię?”

Król Leinsteru spojrzał na płochliwego wodza Kildare, Dubhthacha. Wstał ze swojego majestatycznego tronu i podszedł do okna wychodzącego na dziedziniec przed jego zamkiem.


„Tak” – powiedział Dubhthach – „Brigid, moja córka z mojej dawnej niewolnicy, która jest teraz niewolnicą druida. Jest jedną z tych, które czczą Boga tego człowieka o imieniu Patryk”.

„Dlaczego chcesz mi sprzedać własną córkę?” – kontynuował król, spoglądając w dół ze swojej fortecy. „Czyż nie jest pracowita w twojej służbie?”

„Oczywiście, Królu” – wódz szybko odpowiedział – „Brigid jest dobrą pracownicą. Mieli zboże, ubija masło, warzy piwo, dogląda moich krów, owiec i świń, a także jest troskliwa wobec gości. Dobrze by ci służyła, Królu”.

„Ale coś musi być nie tak, inaczej nie byłbyś tak chętny, żeby się z nią rozstać.”

Dubhthach nic nie powiedział, tylko gryzł swoją kudłatą brodę.


„Czyżby” – powiedział król, wciąż stojąc przy oknie – „Brygida była zbyt hojna w rozdawaniu dóbr żebrakom?”

Dubhthach podniósł się ze złości i zdziwienia.

„Mój królu” – warknął – „przyznaję, że ma w tej kwestii pewien sposób, który bardzo mnie irytuje. Ale skąd mogłeś o tym wiedzieć?”

„Wydaje mi się, że widzę ją na dole, jak daje twój miecz z rydwanu trędowatemu. To twój rydwan, prawda?”

W dzikim gniewie Dubhthach wyciągnął Brygidę ze swego rydwanu i rzucił ją przed króla, pytając, jakie prawo miała, by ofiarować tak bezcenny przedmiot jako dar zwykłemu żebrakowi.

„Bezcenny przedmiot” – odpowiedziała spokojna, piękna dziewczyna – „nie jest zły jako dar dla Boga”.

„Uspokój się, Dubhthach” – powiedział król, gdy gniew wodza narastał. „Wartość tej mleczarki w oczach Boga jest większa niż jakikolwiek miecz”.

„Zabierzesz ją?”

„Myślę, że nie. Nie. Zabierz ją do domu. Daj jej wolność.”

* * *
   Świętość jest pokorna, ale to nie znaczy, że nie może być bezwstydna. Istnieje rodzaj cnoty, która odważnie reaguje na ludzkie nieszczęścia z natychmiastowością, ignorując ludzkie konsekwencje i wnioski. Istnieje rodzaj miłości bliźniego, która najpierw działa, a dopiero potem zadaje pytania. Istnieje rodzaj czystości, która nie przeprasza, gdy ma szansę oddać cześć Chrystusowi, kiedykolwiek taka okazja się nadarzy. Istnieje typ świętego, którego świętość wystawia na próbę cierpliwość i wymaga wyrozumiałości tych, którzy z trudem dostrzegają wszystko w nieomylnym świetle Ewangelii. Ta świętość była samą świętością św. Brygidy z Kildare, patronki Irlandii, która nigdy nie wahała się wypełniać swoich obowiązków wobec Boga natychmiast, gdy tylko zostały jej powierzone.

   Brygida urodziła się między 451 a 453 rokiem w pobliżu Faughart w Irlandii, choć wiele z jej wczesnego życia — a wręcz całe jej życie — jest przedmiotem cudownych legend, pozostawiając uczonych podzielonych co do wielu szczegółów jej historii. Córka chrześcijańskiego niewolnika o imieniu Brocca, który został ochrzczony przez św. Patryka, i pogańskiego wodza o imieniu Dubhthach, Brygida wychowała się w domu swojego ojca po tym, jak jej matka została sprzedana kapłanowi druidów. Rodowod Brygidy był częściowo wasalny, a częściowo królewski, a na biednych reagowała mocą księżniczki. Nakazywała idealną równowagę posłuszeństwa i autorytetu — poświęcenia dla tych, którzy byli wyżej od niej i oddania dla tych, którzy byli niżej od niej, i w tym jej wiedza jest niepodważalna. A Pan troskliwie opiekował się jej skłonnościami. Jeśli Brygida dawała mleko wdowie, to w tajemniczy sposób było wystarczająco dużo mleka dla jej pana. Jeśli Brygida dała masło biednemu włóczędze, to jakimś cudem starczyło masła dla jej pana. Jeśli Brygida nakarmiła gromadkę jeżowców, to i tak starczyło mięsa na wyżywienie jej pana. Jeśli Brygida dała owcę głodnemu żebrakowi, stado jej pana, cudem, nigdy nie zmalało.

   Brygida została naznaczona i pobłogosławiona w swojej determinacji, by czynić to, co słuszne, pomimo reperkusji. Opowiadana jest historia, że ​​poprosiła ojca o pozwolenie na odwiedzenie matki, której to prośby Dubhthach odmówił. Niemniej jednak, wiedząc, że jej prośba była honorowa, Brygida śmiało wyruszyła do domu druida kapłana, gdzie zastała matkę w chorobie. Natychmiast podjęła się obowiązków matki wobec kapłana, zajmując się bydłem, dojeniem i ubijaniem mleka — i pozostała wierna swoim zwyczajom hojnego wspierania potrzebujących, którzy stanęli na jej drodze. Pewnego dnia, gdy kapłan usłyszał, że Brygida rozdała cały swój zapas masła biednym, przyszedł do niej z dużym koszem masła i zażądał, aby go napełniono. Brygida modliła się do Boga i zobaczyła, że ​​beczki znów są wypełnione masłem. Dała pełny kosz panu swojej matki, ku jego zdumieniu, co spowodowało, że kapłan zwolnił matkę Brygidy ze służby.

  Wracając do ojca, Brygida dowiedziała się, że ten, desperacko pragnąc się od niej uwolnić, zaaranżował jej małżeństwo. Po oddaniu się Chrystusowi, Brygida spotkała się z młodym mężczyzną wybranym przez ojca i powiedziała mu, że choć sama nie może go poślubić, to jeśli wejdzie do lasu za domem jej ojca, znajdzie tam piękną pannę, która zostanie jego żoną. Mężczyzna posłuchał rady Brygidy, znalazł kobietę, o której mówiła, i wkrótce potem się z nią ożenił. Wtedy to Dubhthach posłuchał rady króla Leinsteru i dał wolność swojej niezwykłej córce. Brygida natychmiast wyruszyła i zgromadziła wokół siebie kobiety, które pod pogardą swoich panów i rodzin obiecały sobie życie w służbie i świętości w Chrystusie. Wraz ze wzrostem ich liczby, Brygida postanowiła założyć wspólnotę zakonną na wzór św. Patryka. Brygida i jej towarzyszki złożyły pierwsze śluby zakonne przed św. Melem, bratankiem św. Patryka, i razem wyruszyły, aby założyć dom dla swojego stowarzyszenia.

   Legenda głosi, że Brygida udała się bezpośrednio do króla Leinsteru, aby prosić o ziemię, na której mogłaby zbudować klasztor. Stojąc przed królem na zielonym polu w Kildare, Brygida powiedziała mu, że miejsce, w którym stoi, jest idealne na jej klasztor, ponieważ znajduje się przy lesie, który nadaje się na opał, i jeziorze, w którym można nawodnić. Król odrzucił jej prośbę. Brygida poprosiła Boga, aby dotknął serca króla, uśmiechając się i mówiąc: „Czy dasz mi przynajmniej tyle ziemi, ile mój płaszcz może zakryć?” Król, myśląc, że żartuje, zgodził się. Brygida podała swoją purpurowo-czerwoną szatę czterem siostrom, które zamiast rozłożyć ją na ziemi, szły z rogami płaszcza w przeciwnych kierunkach, rozciągając tkaninę przed oczami króla na wielu akrach. Przeraził się tego widoku i od razu zaoferował Brygidzie spory kawałek ziemi. Król wkrótce sam został chrześcijaninem i zlecił budowę klasztoru Brygidy. Z legendy o cudzie św. Brygidy wywodzi się zwyczaj jedzenia dżemu jagodowego w pierwsze święto św. Brygidy przypadające w lutym.

   Fundamenty Brygidy zostały solidnie wzniesione z kamienia, ziemi i strzechy. Kuźnie, cieśle, kuchnie, schroniska, kaplice, biblioteki i cele monastyczne ciągnęły się wzdłuż ścieżek osady Brygidy i stanowiły kwitnący ośrodek przemysłu i sztuki. Społeczność Brygidy zyskała sławę dzięki produkcji dzwonów, kielichów, pastorałów, paten, pulpitów pod mszały i iluminowanych rękopisów świętych pism, które wielu uczonych uważa za nic innego, jak tylko wspaniałą Księgę z Kells. 

  Mimo tej sławy Brygida pozostała pomnikiem prostego, pasterskiego życia: dojenia krów, pasienia owiec, wyrobu tłustego masła, ostrego sera i dobrego piwa. Choć legendy o jej życiu są liczne, Brygida zawsze była dojarką, która kochała Boga ponad wszystko i pełniła Jego świętą pracę pomimo przeszkód w ludzkich sprawach. Jedna z takich legend dobrze opowiada, jak Brygida dążyła do utorowania drogi do nieba na ziemi. Legenda głosi, że Matka Boża odwiedzała wioski swoich biednych irlandzkich dzieci i była napierana przez tłumy zachwycone jej pięknem i majestatem. Spotykając Brygidę, Matka Boża błagała: „Czy możecie mnie uwolnić od tych tłumów?”. Wtedy Brygida wyciągnęła wialnię, której zęby błyszczały jak ogień, i używając jej, odwróciła uwagę tłumów od podążania za Najświętszą Maryją Panną tak blisko. Kiedy później Maryja zapytała ją, jaką chce zapłatę, Brygida odpowiedziała: „Tylko, żeby mój dzień stanął przed twoim”. I tak święto św. Brygidy stoi przed świętem Oczyszczenia Maryi. Pierwszego lutego tkano krzyże z sitowia, tak jak św. Brygida miała tkać przy łożu śmierci swojego ojca, i zawieszano je nad drzwiami, podczas gdy gospodynie domowe rozdzielały masło parobkom.

   Brygidę cechowała radosna, święta odwaga, by czynić to, co słuszne, nawet jeśli wiązało się to z irytacją innych. Dobrze wiedziała, że ​​wola Boża musi być wypełniana z regularnością i natychmiastowością, z jaką wykonuje się obowiązki na farmie. Niczym krowy, które potrzebują dojenia, gdy nadejdzie czas, Bóg nie zawsze czeka, aż Jego dzieci odpowiedzą na wezwanie łaski we właściwym czasie. Niektóre zadania trzeba wykonywać na bieżąco, nawet jeśli oznacza to akceptację niedogodności. To właśnie jest często wyzwaniem życia chrześcijańskiego: dobrze reagować na wyzwania, które Chrystus stawia w danej chwili, i odpowiadać samemu Chrystusowi, tak jak spotyka Go w innych, być może sto razy dziennie. W obliczu szansy żaden chrześcijanin nie powinien uchylać się od okazji, by oddać cześć Chrystusowi, a jak mawiała św. Brygida: „Chrystus jest w ciele każdego biedaka”.



Modlitwa za wstawiennictwem św. Brygidy z Kildare

Święta Brygido z Kildare, ucz mnie dostrzegać sacrum w codzienności i wnosić w otoczenie radość oraz ducha wspólnoty. Niech moje serce, na Twój wzór, staje się bezpiecznym domem dla każdego, kogo postawisz na mojej drodze.
 Amen.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa

<><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

 "Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz