![]() |
| „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25,40) |
Dzień Matki.
W internecie znów pojawiły się kwiaty, życzenia, rodzinne fotografie i piękne słowa o macierzyństwie. I bardzo dobrze. Bo każda dobra matka zasługuje na wdzięczność.
Ale dzisiaj moje myśli biegną szczególnie ku innym matkom.
Tym, które pokochały dziecko nie dlatego, że nosiły je pod sercem, lecz dlatego, że pewnego dnia otworzyły przed nim swoje serce i dom.
Myślę o matkach adopcyjnych.
A jeszcze bardziej o tych, które przyjęły dzieci chore, z niepełnosprawnościami, z obciążeniami, z historią trudniejszą, niż ktokolwiek początkowo przypuszczał.
Bo czasem na początku wiadomo niewiele. Kilka zdań. Kilka dokumentów. Niepewność. Nadzieja.
A potem życie zaczyna powoli odsłaniać prawdę. Diagnozy. Terapie. Lęk. Bezsenne noce. Zmęczenie. Niepewność jutra.
I nagle okazuje się, że miłość musi nauczyć się ogromnej cierpliwości.
Myślę czasem, że takie matki są bardzo podobne do cichych ogrodników. Codziennie pielęgnują coś kruchego, często nie widząc szybkich efektów. A jednak nie odchodzą.
Zostają.
Przy dziecku, które nie umie nazwać emocji. Przy dziecku, które reaguje złością zamiast czułością. Przy dziecku, które nigdy nie będzie „łatwe”.
I choć świat nieraz widzi tylko trudne zachowanie, one widzą przede wszystkim zranione serce.
Nie piszę tego po to, aby kogokolwiek pouczać. Ani po to, by stawiać takie matki na pomnikach.
Chcę tylko, aby w Dniu Matki ktoś o nich pomyślał. Może cicho. Może z modlitwą. Może z wdzięcznością.
Bo bardzo często są to kobiety, które każdego dnia oddają swoje siły, spokój, zdrowie, czas, a czasem nawet własne marzenia, aby mały człowiek dostał jeszcze jedną szansę.
I wtedy wracają do mnie słowa Jezusa:
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25,40)
Może właśnie w takich domach, pełnych terapii, zmęczenia, niepewności, a jednocześnie czułości, Bóg jest szczególnie blisko.
Bo prawdziwa miłość bardzo często nie wygląda jak obrazek z reklamy. Czasem wygląda jak zmęczona kobieta, która mimo wszystkiego wstaje rano i zaczyna kolejny dzień.
Modlitwa za matki adopcyjne i opiekujące się chorymi dziećmi
Panie, otocz swoją opieką wszystkie matki, które przyjęły pod swój dach dzieci potrzebujące szczególnej troski.
Daj im siłę, kiedy są zmęczone. Daj nadzieję, kiedy przychodzi bezradność. Daj chwilę odpoczynku, kiedy codzienność staje się zbyt ciężka.
Błogosław ich sercom, które uczą się cierpliwości, wytrwałości i miłości bez warunków.
Czuwaj także nad dziećmi, które noszą w sobie rany, lęk, chorobę lub trudną historię.
Niech w tych domach, mimo wszystkich trudności, nigdy nie zabraknie światła, ciepła i ludzi, którzy będą umieli kochać.
Amen.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz