Przed chwilą obejrzałam film o cudzie w Gietrzwałdzie. I coś mocno we mnie drgnęło.
W 1877 roku Matka Boża objawiła się dwóm prostym wiejskim dziewczynkom. Rozmawiała z nimi po polsku, płakała nad losem naszego narodu i zostawiła nam orędzie, które do dziś porusza serca. Kościół po dokładnym zbadaniu uznał te objawienia za autentyczne. To uznane objawienia maryjne na ziemiach polskich.
Nowy cud w Gietrzwałdzie: chłopiec o imieniu Michał, cierpiący na poważne problemy zdrowotne, doznał nagłego uzdrowienia, które rodzina przypisuje wstawiennictwu Matki Bożej, gdy poczuł na twarzy jej włosy podczas modlitwy.
Maryja, jednak nadal pamięta, że pielgrzymi w Gietrzwałdzie wciąz czekają na cuda.
Poniżej o takim cudzie, uznanym przez Kościół :
Film przedstawia niezwykłe świadectwo Michała, który doświadczył interwencji Matki Bożej. Świadectwo spisywał ojciec chłopca, mimo iż spisanie tego dokumentu napotykało jakieś trudności. Ojciec Michała był dręczony dziwnymi przeszkodami, aby dzieła tego nie ukończyć.
Dołączony jest też pendrive ze świadectwem - Michał dzielił się swoją historią z innymi, wzbudzając silne emocje i wzruszenie wśród słuchaczy. Na pendrive oprócz świadectwa Michała znajdują się materiały szpitalne , laboratoryjne - dokumentujące jego doświadczenie. Materiały te złożone są w Gietrzwałdzie.
- Rozmowa z księdzem Piotrem Gwiździem na temat świadectwa Michała i jego duchowego znaczenia.
- Ksiądz wyjaśnia znaczenie tego wydarzenia oraz rolę, jaką Maryja odgrywa w życiu każdego z nas. Podkreśla, że zły duch próbuje zniechęcić do pisania świadectwa, ponieważ może ono prowadzić do nawrócenia. Duchowny zaznacza, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, co potwierdza historia Michała, który został uratowany dwukrotnie (drugi raz w wypadku drogowym).
Po obejrzeniu filmu zadałam sobie pytanie, które nie daje mi spokoju:
Dlaczego my, jako wspólnota, tak mało o tym mówimy?
Dlaczego tak chętnie prosimy o cuda, a kiedy jeden z nich naprawdę się dzieje i zostaje potwierdzony przez Kościół… często zapadamy w milczenie?
Modlimy się żarliwie w trudnych chwilach. Błagamy o uzdrowienie, o ratunek, o znak. A gdy znak przychodzi – czasem wielki, namacalny, historyczny – traktujemy go jak coś, co „się zdarzyło kiedyś” i nie bardzo wiemy, co z nim zrobić.
Czy nie powinniśmy raczej stanąć w pokorze i dziękować?
Czy nie powinniśmy głośniej świadczyć o tym, że Bóg działa? Że Maryja nie zostawiła nas samych? Że cuda nie są tylko piękną legendą, ale żywą rzeczywistością?
Gietrzwałd jest świadectwem.
Jest miejscem, w którym Matka Boża powiedziała: „Módlcie się, wytrwale módlcie się”. I gdzie ta modlitwa została wysłuchana.
Może właśnie teraz, kiedy świat tak bardzo potrzebuje nadziei, powinniśmy wracać do tych miejsc i tych wydarzeń z większą wdzięcznością i większą odwagą. Nie tylko prosić, ale też dziękować i świadczyć.
Bo wiara nie kończy się na prośbie.
Wiara pogłębia się w dziękczynieniu.
Modlitwa
aryjo, Matko Gietrzwałdzka,
dziękuję Ci, że nie zostawiłaś nas samych.
Dziękuję, że przemówiłaś do dwóch prostych dziewczynek i przez nie do całego narodu.
Dziękuję za Twoje łzy, za Twoje słowa, za Twoją matczyną troskę.
Przebacz nam, że tak często prosimy, a tak rzadko dziękujemy.
Przebacz, że cuda, które nam dajesz, zbyt szybko odkładamy na półkę wspomnień.
Naucz nas wdzięczności.
Naucz nas wiary, która nie tylko błaga, ale też umie klęknąć w zachwycie i podziękowaniu.
Matko, która płakałaś nad naszym narodem –
wylewaj teraz na nas łaskę wytrwałej modlitwy i żywej nadziei.
Pomóż nam być ludźmi, którzy nie tylko proszą o znaki,
ale potrafią je dostrzegać i za nie dziękować.
Amen.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa
<><><><><><><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz