Translate

piątek, 1 maja 2026

TO JEDNO "ODTĄD" Z KANY GALILEJSKIEJ

 

W Kanie Galilejskiej… w momencie, gdy woda zamienia się w wino, Jezus wypowiada słowa, które na zawsze zmienią relację z Jego Matką:

"Niewiasto, cóż nam odtąd do siebie?”

Jedno „odtąd”, które kryje w sobie tak wiele miłości i bólu.

Zastanawiam się, czy nie za szybko przeszłam w poprzednim poście do porządku  nad tym zwrotem "Niewiasto, cóż nam odtąd do siebie".

To "odtąd", które wielu tłumaczy pomija milczeniem, jest kluczem tego zdania i wyjaśnia jego prawdziwy sens.

Maria Valtorta na podstawie widzenia zanotowała wyjaśnienie Jezusa:

Gody w Kanie Galilejskiej by Paolo Veronese (detal)

"Niewiasto, cóż nam odtąd do siebie?

Najpierw byłem Twój, tylko Twój. Wydawałaś  mi polecenia, a Ja byłem Ci posłuszny. Byłem "oddany". Teraz należę do Mojej misji. Czyż tego nie powiedziałem? "Ten, kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, by sie pożegnać z tymi, którzy zostają, nie jest gotowy do Królestwa Niebieskiego." (por.Łk9,62)

  Ja przyłożyłem rękę do pługa, aby otworzyć lemieszem nie glebę, lecz serca, i zasiać w nich słowo Boże. Oderwałem tę rękę dopiero wtedy, gdy Mi ją wyrwano, aby ją przybić do Krzyża i otworzyć przez jego męczarnię Serce Mego Ojca i sprawić, że z rany tej wyjdzie przebaczenie dla ludzkości.

   To "odtąd", zapomniane przez wielu tłumaczy, miało powiedzieć: Byłaś dla mnie wszystkim, o Matko, gdy byłem Jezusem, synem Maryi z Nazaretu. Jesteś nadal dla Mnie wszystkim w Moim duchu. Jednak odkąd wypełniam misję oczekiwanego Mesjasza, należę do Mojego Ojca. 

  Poczekaj jeszcze trochę, a gdy skończy sie Moja misja, znowu będę cały Twój. Otrzymasz mnie jeszcze w swoje ramiona, jak wtedy, gdy byłem mały i nikt już Ci  więcej  Mnie nie wyrwie. Nikt Ci nie wyrwie  tego Syna, który należy do Ciebie, a na którego będzie się patrzeć jak na hańbę ludzkości. Zwłoki zostaną Ci rzucone, aby i Ciebie okryć wstydem z tego powodu, że jesteś Matką skazańca.

 Potem będziesz Mnie na nowo posiadać - triumfującego. Na końcu będziesz mnie miała - również i Ty zwycięska - na zawsze w Niebie. Teraz jednak należę do wszystkich ludzi i do Ojca, który Mnie do nich posłał"

Modlitwa

anie Jezu,
dziękuję Ci za głębokie znaczenie słów wypowiedzianych w Kanie:
„Niewiasto, cóż nam odtąd do siebie?”
Dziękuję za to „odtąd”, które oznaczało Twoje całkowite oddanie się misji Ojca.
Dziękuję Maryi za Jej ciche i bolesne „tak”.
Maryjo, Matko moja,
naucz mnie nie zatrzymywać Jezusa dla siebie,
gdy On chce iść do tych, którzy Go potrzebują.
Jezu,
pomóż mi przyłożyć rękę do pługa i nie oglądać się wstecz z żalem.
Daj mi łaskę posłuszeństwa i ufności, jak u Twojej Matki.
Niech Twoja misja stanie się także moją.
Maryjo, prowadź mnie zawsze do Jezusa.
Jezu, zabierz mnie tam, gdzie Ty idziesz.
Amen.
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa

<><><><><><><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz