Translate

sobota, 13 czerwca 2026

POZWÓL, ABY SPOWIEDŹ PORUSZYŁA CIĘ I SPRAWIŁA , ŻE POCZUJESZ ŻAL ZA SWOJE GRZECHY

Św. Jan Nepomucen spowiadający królową Czech
by Giuseppe Maria Crespi, 1740

  Po zbadaniu swojego sumienia większą część czasu przygotowania do spowiedzi należy poświęcić najważniejszej jej części: żalowi za grzechy.

  Są okoliczności, w których nasze grzechy mogą zostać odpuszczone bez rachunku sumienia. Na przykład, gdybyśmy zostali potrąceni przez samochód i stracili przytomność, ksiądz mógłby udzielić nam rozgrzeszenia i odpuścić grzechy, nawet jeśli w ogóle nie zrobilibyśmy rachunku sumienia. W rzeczywistości nie moglibyśmy tego zrobić, ponieważ bylibyśmy nieprzytomni.


  Istnieją zatem okoliczności, w których grzechy mogą zostać odpuszczone bez rachunku sumienia, a nawet spowiedzi. Ale pod niebem Bożym nie ma takich okoliczności, w których nasze grzechy mogłyby zostać odpuszczone bez żalu za nie. Dotknęliśmy tu sedna sakramentu pokuty, jego najważniejszej części – żalu za grzechy. Musimy żałować za nasze grzechy, jeśli chcemy, aby zostały nam odpuszczone.

  Ale proszę zwrócić uwagę na to, co zostało powiedziane: musimy żałować , a nie, musimy czuć żal. To dwa zupełnie różne czyny.

Odczuwanie i żal za grzechy

  Żal tkwi w emocjach, w uczuciach. Moglibyśmy odczuwać większy żal z powodu widoku słodkiego szczeniaka potrąconego i zranionego na ulicy niż z powodu najpoważniejszego wyznania, jakie kiedykolwiek złożyliśmy. To znaczy, moglibyśmy odczuwać większy smutek w sensie zmysłowym, objawiający się łzami i innymi oznakami. To byłoby uczucie żalu; ale nie tego Bóg od nas oczekuje w odniesieniu do grzechu.

  Musimy żałować ; a żal nie jest w emocjach, lecz w woli. Żal za grzechy oznacza, że ​​nienawidzimy grzechu, który popełniliśmy, i mamy mocne postanowienie, by go więcej nie popełniać. Istotą żalu jest żal lub nienawiść do zła, które popełniliśmy, połączone z mocnym postanowieniem, z Bożą pomocą, by go więcej nie popełniać.

  Oczywiście, szczerość naszego żalu po spowiedzi odkrywamy, zadając sobie pytanie, czego postanowiliśmy już więcej nie robić. Wyobraźmy sobie, że towarzysz podszedłby do nas, spoliczkował nas i powiedział: „Przepraszam. Nie miałem tego na myśli”. Ale gdybyśmy w chwili przeprosin wiedzieli, że następnym razem, gdy spotkamy się za rogiem, ów towarzysz zamierza nas ponownie uderzyć, nie przywiązywalibyśmy zbytniej wagi do naszego żalu.

 Tak samo, gdy klękamy i mówimy naszemu Panu, że żałujemy, że Go spoliczkowaliśmy, że żałujemy, że Go zraniliśmy, jeśli On potrafi czytać w naszych sercach, że następnym razem, gdy staniemy w obliczu tej samej sytuacji, nie będziemy się opierać mocniej niż poprzednio, nie będzie się przejmował naszym smutkiem.

Smutek z Chrystusem

  Wyobraźmy sobie Chrystusa po biczowaniu, siedzącego na dziedzińcu Piłata, pijanego motłochu i żołnierzy, którzy z Niego szydzą. Zobaczmy Go tam, odzianego w starą purpurową szmatę, z koroną cierniową na głowie, z trzcinowym berłem w dłoni. Zobaczmy pijanych żołnierzy z pięściami w kolczugach, podchodzących i policzkujących Go, a potem klękających, plujących na Niego i złorzeczących Mu, między łykami z butelki. Biedny, łagodny Chrystus!

  Wyobraź sobie, jak jeden żołnierz wysuwa się z tłumu, zataczając się w stronę Chrystusa. Nagle wszyscy milkną. Cofają się przestraszeni, zdumieni. Patrzą z zapartym tchem, jak ten wielki, krzepki żołnierz podchodzi i klęka przed łagodnym Chrystusem z pozorną przemianą serca. Słyszą, jak mówi: „Mistrzu, przepraszam za swój udział w tym. Naprawdę przepraszam”. Potem, gdy cisza całkowicie ucichnie, wyobraź sobie, jak wstaje, ociera usta grzbietem dłoni, a potem odchodzi i ponownie uderza Chrystusa w twarz, śmiejąc się szyderczo i zachęcając innych do przyłączenia się do śmiechu z jego udawanego smutku.

  Sama relacja z takiego incydentu napełnia nas grozą. Czyż nie tak właśnie postępujemy, gdy idziemy do spowiedzi, by powiedzieć Panu, że żałujemy, a jednocześnie nie mamy zamiaru nic zrobić z tą antypatią, z tą nieżyczliwością, z tą nieżyczliwą mową, z tą niecierpliwością, z tą goryczą? Mówimy Mu, że żałujemy, udajemy, że żałujemy, ale w rzeczywistości nie mamy zamiaru nic zmienić; w praktyce zamierzamy robić to samo w kółko.

  Jednakże, jeśli nie żałujemy za nasze grzechy i nie zamierzamy, z Bożą pomocą, zrobić wszystkiego, co w naszej mocy, aby ich uniknąć w przyszłości, nie są one i nie mogą być odpuszczone. Zatem możliwe jest spowiadanie się z grzechów powszednich i nie uzyskanie odpuszczenia, ponieważ nie żałujemy ich.

  Możemy żałować i bać się upadku w przyszłości, ale cel poprawy oznacza, że ​​tu i teraz naszą intencją i postanowieniem jest, z Bożą pomocą, zrobić wszystko, co możliwe, aby nie popełnić tego grzechu ponownie. Dołożymy wszelkich starań, aby nie popaść ponownie w ten świadomy grzech.

Powód smutku

  Nietrudno wzbudzić taki smutek w naszych sercach i w naszych pragnieniach, jeśli tylko pomyślimy o powodach, dla których odczuwamy żal. Gdyby ktokolwiek na świecie zrobił dla nas tyle, co nasz Pan, a my nadal traktowalibyśmy Go z takim samym chłodem, pogardą i obojętnością, jaką okazujemy naszemu Panu, nie mielibyśmy przyjaciela na świecie. Nie bylibyśmy w stanie spojrzeć sobie w twarz z szacunkiem. Jednym słowem, krucyfiks, Męka Pańska, jest największym na świecie powodem, by wzbudzić prawdziwy smutek za nasze grzechy.

  Ponieważ żal za grzechy jest najważniejszą częścią naszej spowiedzi, powinniśmy poświęcić większą część czasu przygotowania do spowiedzi na wzbudzenie tego żalu. Akt skruchy, akt żalu, który wyrażamy podczas udzielania sakramentu pokuty, jest jedynie zewnętrznym sygnałem dla spowiednika, że ​​żałujemy. Jedynym sposobem, w jaki może on ocenić nasz żal, jest ten akt skruchy. Musi uwierzyć nam na słowo, że mówimy szczerze.

 Jeśli zwlekamy z wejściem do konfesjonału, zanim spróbujemy wzbudzić w sobie żal, rozproszenie uwagi związane ze słuchaniem rozgrzeszenia lub rozmyślaniem o pokucie udzielonej przez księdza itd., stwarza trudne warunki do wzbudzenia prawdziwego żalu za grzechy. Stąd mądrość, by żałować przed wejściem do konfesjonału, bo to najważniejsza część pokuty. Stąd też tak ważne jest proszenie Boga Wszechmogącego o łaskę żalu podczas uczestnictwa we Mszy św. rano w dniu spowiedzi.

   Prawdziwy żal, jaki budzimy w sobie z powodu naszych grzechów podczas egzaminu, oczywiście w żaden sposób nie stoi na przeszkodzie naszemu dziękowaniu Bogu za to, że nie jesteśmy dużo gorsi, niż jesteśmy, że nie mamy do wyznania gorszych rzeczy. Uznaje on, że jedynie łaska Boża i Jego dobroć uchroniły nas przed jeszcze większym upadkiem. Jeśli jesteśmy zaniepokojeni i zdenerwowani, widząc swój upadek, to ten smutek nie wynika z miłości do Boga, lecz z miłości do siebie.

  Gdybyśmy naprawdę znali siebie takimi, jacy jesteśmy, gdybyśmy byli naprawdę pokorni, zamiast dziwić się, widząc swoją porażkę, zastanawialibyśmy się, jak to możliwe, że w ogóle mogliśmy być wyprostowani.

( Niniejszy artykuł stanowi fragment książki o. Philipa Diona - The Handbook of Spiritual Perfection )


Modlitwa o prawdziwy żal za grzechy

Panie Jezu, ukrzyżowany i wzgardzony,
spojrzyj na mnie z miłością z wysokości Krzyża.
Daj mi łaskę prawdziwego żalu za moje grzechy.
Nie chodzi mi o łzy ani o silne emocje –
proszę o żal płynący z woli i z miłości.
Naucz mnie nienawidzić grzechu,
który tak bardzo Cię zranił,
który przybił Cię do drzewa Krzyża,
który sprawił, że cierpiałeś i umierałeś za mnie.
Daj mi szczery żal –
nie tylko za karę, jaką zasłużyłem,
lecz przede wszystkim za to, że obraziłem Ciebie,
największą Miłość mojego życia.
Wlej w moje serce mocne postanowienie poprawy.
Pomóż mi naprawdę chcieć nie wracać do tego, co Cię rani.
Daj mi siłę, abym z Twoją pomocą unikał okazji do grzechu
i walczył o czystość mojego serca.
Maryjo, Matko Miłosierdzia,
Ty, która najgłębiej współcierpiałaś z Jezusem,
wyproś mi dar żywego żalu za grzechy
i łaskę świętej spowiedzi.
Panie, nie chcę udawać skruchy.
Chcę naprawdę żałować.
Przemień moje serce, abym klękając w konfesjonale,
mógł szczerze powiedzieć:
„Boże, z całego serca żałuję za moje grzechy,
ponieważ obraziłem Ciebie,
który jesteś godzien całej mojej miłości.
Amen.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa

<><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

 "Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz