Translate

piątek, 19 czerwca 2026

BŁOGOSLAWIONY PIER GIORGIO, PRAWDZIWIE BOGATY MŁODZIENIEC

Witraż przedstawiający bł. Pier Giorgio Frassatiego,
kaplica św. Jana Pawła II, Mundelein 


Wszystko.

Właśnie tego Jezus zażądał od bogatego młodzieńca, aby gotów był się wyrzec, by zyskać życie wieczne. Młodzieniec był tak podekscytowany, że dowiedział się, co musi zrobić, że pobiegł do Jezusa z prośbą. Lecz „jego twarz spochmurniała”, jak mówi Pismo, „i odszedł zasmucony”, gdy usłyszał odpowiedź. To ostatnia wiadomość o nim. Nigdy nie poznajemy nawet jego imienia.

Przedstawiam bogatego młodzieńca, którego imię jest znane na całym świecie. Porzucenie wszystkiego nie było dla Pier Giorgio Frassatiego tak trudne.

Urodzony 6 kwietnia 1901 roku Pier Giorgio dorastał we Włoszech jako syn wpływowego dziennikarza i polityka. Żył w luksusie. Pokojówki, kucharze, ogrodnicy, szofer i różnorodna służba domowa zaspokajały potrzeby rodziny. Spotykał się z bardzo wpływowymi przedstawicielami różnych sfer społecznych, od polityki po sztukę. Podróżował, bywał na balach i okazjonalnie odwiedzał wysokich rangą urzędników kościelnych. Luksusy, jakie zapewniała pozycja społeczna jego rodziny, nie były mu obce.

W przeciwieństwie do bogatego młodzieńca z Ewangelii, Pier Giorgio potrafił jednak zachować dystans do wszystkiego. W przemówieniu do młodych katolików powiedział: „Musimy poświęcić wszystko dla wszystkiego: nasze ambicje, a wręcz całego siebie, dla sprawy Wiary”.

Poświęcił się dziełom miłosierdzia, ponieważ dostrzegał Jezusa w każdym napotkanym człowieku. Przywoził lekarstwa, przybory szkolne, jedzenie, ubrania – wszystko, co potrzebne, poświęcając przy tym własny komfort. Podczas pewnej podróży do Wiednia na własne oczy zobaczył nędzę panującą tam wśród studentów. Bez wahania przekazał im pieniądze na podróż, mówiąc, że „mógłby sobie doskonale poradzić”, jedząc tylko jeden posiłek dziennie i pijąc późnym popołudniem jedynie filiżankę kawy lub mleka.

Uznał, że dobroczynność wykracza poza materialne dary. Niósł nadzieję, dzieląc się swoim czasem, przyjaźnią i miłością do sakramentów. Modlił się z ludźmi. Przyprowadzał ich do kościoła. Prowadził do spowiedzi. Nierzadko można było zobaczyć „syna ambasadora ściskającego brudną i zawstydzoną dłoń nieznanego pracownika”.

Pier Giorgio uwielbiał działać anonimowo. Wolał nie być rozpoznawany jako członek ważnej rodziny. Pewnego razu poszedł z przyjacielem do domów zamożnych ludzi, aby sprzedawać bilety na zbiórkę charytatywną. Czasami mylono ich z żebrakami i kazano im przejść przez wejście dla służby. Jego przyjaciel był obrażony, ale Pier Giorgio przyjął to ze spokojem i poczuciem humoru. Zniósłby każde upokorzenie, aby zdobyć środki na pomoc uboższym. Uważał, że każda ofiara jest warta zachodu.

Co zainspirowało tego bogatego młodzieńca do tak wielkiego poświęcenia? 
Pier Giorgio mówił o dwóch głównych źródłach motywacji do swoich działań. Po pierwsze, bezinteresowny przykład Chrystusa. Młodzi ludzie, uczcie się ofiar od naszego Pana Jezusa Chrystusa”powiedział.Aby odpokutować za nasze straszne grzechy, On poświęcił się jako Niewinna Ofiara na Golgocie i odnawia tę cudowną Ofiarę każdego dnia w każdym zakątku świata podczas Mszy Świętej”.

Po drugie, obietnica wiecznego szczęścia, „gdzie radość nie będzie miała miary ani końca, a my będziemy cieszyć się pokojem przekraczającym wszelkie nasze wyobrażenia”, była obietnicą Pier Giorgia. Życie pełne nieustannych poświęceń było niczym w porównaniu ze skarbem obiecanym przez Jezusa. Wiara w przyszłą nagrodę pozwoliła mu zachować dystans do ziemskich bogactw aż do ostatniego tchnienia w młodym wieku 24 lat. Opuścił tę ziemię szczęśliwy i otrzymał swoje prawdziwe dziedzictwo:

Wszystko .

Źródło: Autor : Christine M.Wohar

Modlitwa
Panie Jezu, dziękuję Ci za Pier Giorgia Frassatiego – bogatego młodzieńca, który nie odszedł zasmucony, lecz z radością oddał Ci wszystko.
Naucz mnie takiego samego serca.
Naucz mnie patrzeć na dobra tego świata z dystansem i wolnością.
Naucz mnie dostrzegać Ciebie w każdym człowieku – szczególnie w tym ubogim, samotnym i zapomnianym.
Daj mi łaskę, abym nie bała się słowa „wszystko”.
Nie bała się oddać Ci moich planów, wygody, ambicji i tego, co uważam za „moje”.Święty Pier Giorgio,
wstawiaj się za nami, abyśmy jak ty umieli kochać bez miary,
służyć bez rozgłosu
i żyć z nadzieją na to prawdziwe dziedzictwo –
życie wieczne w Bogu.
Jezu,
weź moje serce i uczyń je podobnym do serca Pier Giorgia –
hojnym, radosnym i całkowicie Twoim.

Amen.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa

<><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

 "Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz