Oto w skrócie przedstawiona część przypowieści, zanotowana przez Marię Valtortę w czasie jej widzenia - opublikowana w książce "Rozważania Tajemnic Światła" (jej autorstwa).
Jeden z bliźniaków zażądał od Jezusa skarcenia brata za zawłaszczenie spadku po śmierci ich ojca. Zaprasza Jezusa do odwiedzenia swego brata, aby nakazać mu podział spadku pomiędzy obu braci. Ojciec zmarł, nie napisawszy ani słowa o spadku.
Jezus spogląda na niego i mówi: „ To przykra sytuacja i z pewnością Twój brat nie postępuje dobrze. Wszystko jednak, co mogę uczynić, to modlić się za ciebie, a jeszcze więcej za niego, żeby się nawrócił, Mogę też przyjść do twej miejscowości, żeby ewangelizować i poruszyć przez to jego serce. Droga nie będzie mi ciążyć, o ile będę mógł doprowadzić do pokoju między wami”.
Mężczyzna spodziewał się ze strony Jezusa innej reakcji, wobec tego uniósł się gniewem, że brat nie otrzyma natychmiastowego nakazu od Pana.
„Mężu przyszedłem nawracać – odpowiedział mu Jezus - a nie po to, aby uderzać. Gdybyś jednak uwierzył Moim słowom, znalazłbyś pokój”.(...)
Mężczyzna odszedł, przeklinając i gorsząc tłum, który chciałby go ukarać. Jezus jednak sprzeciwił się, mówiąc:
„Pozwólcie mu odejść. Dlaczego chcecie skalać sobie ręce uderzając bezrozumnego? Ja mu wybaczam, gdyż jest opętany demonem złota, który sprowadza go na złą drogę. I wy też to uczyńcie. Módlmy się raczej za tego nieszczęśliwca, żeby odzyskał wolność i stał się na nowo człowiekiem o duszy pięknej” (...)
„To prawda. Nawet jego twarz stała się straszna z powodu jego chciwości. Widziałeś?- pytają jeden drugiego uczniowie oraz ci, którzy byli w pobliżu zachłannego człowieka.(...)
![]() |
| "Śmiejący się głupiec" by Jacob Cornelisz van Oostsanen, ca 1500 |
„Posłuchajcie – odzywa się Jezus - zepsucie duszy naprawdę odbija się na twarzy. To jakby demon wynurzał się na powierzchnie człowieka, którego opętał. Niewielu jest takich, którzy – będąc demonami w swoich czynach lub postawach – nie zdradzają tego, czym są. Ci nieliczni są doskonali w złu i w sposób doskonały opętani.. Oblicze sprawiedliwego, przeciwnie, nawet jeśli jest fizycznie zniekształcone, jest zawsze piękne, w następstwie nadprzyrodzonego piękna, które się przedostaje z wnętrza na zewnątrz. I to nie przez sposób mówienia, lecz przez prawdę faktów obserwujemy u człowieka czystego od występku świeżość nawet ciała. Dusza jest w nas i całych nas ogarnia. Odór duszy zepsutej psuje nawet ciało, a zapachy duszy czystej zachowują je od zepsucia. Dusza nieczysta popycha ciało do bezwstydnych grzechów, a one - postarzają i deformują. Dusza czysta nakłania ciało do życia czystego i przez to zachowuje jego świeżość i przekazuje mu swą wspaniałość.(...)
Ten człowiek , gdyby znalazł się na miejscu swojego brata i sam zagarnął cały majątek byłby taki sam jak on. Bliźniacy mają takie same żądze, skłonności do dobra i zła.
Czy zatem każde posiadanie bogactwa jest nieodpowiednie dla zdobycia zbawienia?
Uczony w Piśmie Jan mówi:
"Mam więc zniszczyć to, co posiadam,, pozbawiając sie dóbr?"
Jezus odpowiada mu:
"Nie. Bóg dał ci te dobra. Spraw, niech służą one Sprawiedliwości i posługuj się nimi sprawiedliwie. To znaczy posługuj się nimi tak, by przyjść z pomocą swej rodzinie - to obowiązek. Traktuj po ludzku sługi - to miłość. Wspomagaj biednych, zaspokajaj potrzeby biednych uczniów. Dzięki temu bogactwa nie będą dla ciebie przeszkodą, lecz pomocą."
Moja modlitwa
anie , nie pozwól abym zagubiła swój
skarb. Niech Duch Święty wspomaga mnie w niestrudzonej pracy nad
jego rozwojem. Nie pozwól, Panie, abym odkładała na
jutro troski o posiadanie skarbu cnoty oraz dobrych dzieł dla
przyszłego życia, by czasem śmierć nie dopadła mnie bez
odłożonego w Niebie skarbu zasług.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz