Czy Twoje rany mogą świecić jak gwiazdy? ✨
Zbyt często zatrzymujemy się przy grobie naszych lęków, zapominając, że kamień został już odsunięty. Dzisiaj na blogu zapraszam Cię przed jeden z najbardziej niezwykłych obrazów w historii – Zmartwychwstanie Matthiasa Grünewalda. 🎨
To nie jest zwykły poranek. To eksplozja światła, w której każda blizna Chrystusa zamienia się w drogocenny klejnot. 💎
Chcesz ze mną poczuć tę lekkość, o której pisał św. Jan od Krzyża?
Dowiesz się, dlaczego w świetle Zmartwychwstania Twoja historia nie musi być ciężarem, a może stać się drogą do wolności.
....................
BLASK, KTÓRY LECZY RANY
Czy czułaś/eś kiedyś, że noc Twojego smutku nigdy się nie skończy?
Że kamień na Twoim sercu jest zbyt ciężki, by ktokolwiek mógł go odsunąć?
Dzisiaj, patrząc na niesamowite dzieło Matthiasa Grünewalda, chcę Ci powiedzieć:
Wielkanoc już się dokonała.
![]() |
Matthias Grunewald Ołtarz z Issenheim.Zmartwychwstanie |
Światło, które przenika mrok
Spójrz na tę postać Chrystusa. On nie tylko zmartwychwstał – On stał się samym Światłem. Jego szaty mienią się kolorami tęczy, a twarz jaśnieje blaskiem, który oślepia strażników. To nie jest triumf ziemskiego króla, to triumf Miłości, która przeszła przez otchłań i wróciła promieniejąca.
Jak pisał św. Jan od Krzyża:
„O nocy, któraś prowadziła, o nocy milsza nad jutrzenkę ranną! O nocy, któraś złączyła Miłego z miłowaną, miłowaną w Miłego przemienioną!”
Rany, które świecą
Przyjrzyj się uważnie dłoniom i bokowi Jezusa na tym obrazie. One wciąż noszą ślady gwoździ, ale te rany już nie krwawią. One świecą jak gwiazdy. To najpiękniejsze przesłanie dla nas:
Twoje trudne doświadczenia i blizny nie muszą być Twoim wstydem.
W świetle Zmartwychwstania każda Twoja rana może stać się perłą.
Bóg nie wymazuje naszej historii, On ją rozświetla swoją obecnością.
Nadzieja, która unosi
Na obrazie Grünewalda grawitacja nie istnieje. Chrystus unosi się ku niebu, lekki i wolny. To zaproszenie dla Ciebie: zrzuć ciężary, które Cię przygniatają. Zmartwychwstanie to moment, w którym Bóg mówi: „Wstań, moje dziecko, mróz minął, kwiaty się jawią na ziemi”.
Nie patrz już w stronę grobu. Patrz w stronę Światłości, która rozprasza każdy Twój lęk.
Niech ten radosny blask z ołtarza w Isenheim towarzyszy Ci w każdym szarym dniu.
Pamiętaj: Kamień został odsunięty raz na zawsze.
.....................
Gdybyś miał/a dzisiaj nazwać jeden „kamień” w swoim życiu, który chciałbyś/chciałabyś, aby Bóg odsunął – co by to było?
Pomódlmy się dziś za siebie nawzajem o tę wielkanocną wolność. 🕊️


Pomyślałam o swoich kamieniach...wiele ich było w moim życiu. Ich ciężar zmieniał się wraz z moją dojrzałością...Gdybyśmy potrafili uwierzyć całkowicie, byłoby nam znacznie lżej.
OdpowiedzUsuńTo prawda, Basiu – z wiekiem nasze 'kamienie' zmieniają ciężar, a my uczymy się je nieść inaczej. Wiara to rzeczywiście proces, w którym ciągle uczymy się ufać, że nie musimy dźwigać wszystkiego sami. Cieszę się, że te refleksje rezonują w Twoim sercu.
Usuń