Translate

czwartek, 9 kwietnia 2026

DOM, W KTORYM NIE PYTAJĄ O WINY


   Tajemnica dłoni Ojca
Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć, że droga powrotna jest zbyt trudna? Że błędy, które popełniliśmy, są zbyt ciężkie, by móc spojrzeć komuś w oczy? Jeśli tak, stań dziś razem ze mną przed obrazem Rembrandta „Powrót syna marnotrawnego”. 

Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna ,
(1660-1668)
  To nie jest tylko ilustracja biblijnej przypowieści. To zapis najczystszej miłości, na którą nikt z nas nie musi zasługiwać.

   Cisza, która tuli

Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna ,
(1660-1668)  - detal

   Spójrz na tę scenę. Nie ma tu wyrzutów, nie ma głośnych pytań: „Gdzie byłeś?” czy „Co zrobiłeś z moim majątkiem?”. 

Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna ,
(1660-1668)  - detal

  Jest tylko głęboka, kojąca cisza. Syn, w poszarpanych szatach 

Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna ,
(1660-1668)  - detal

i zniszczonych sandałach, upada na kolana. 

Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna ,
(1660-1668)  - detal

Jest u kresu sił. Ale to, co najważniejsze, dzieje się w gestach Ojca.

  Przyjrzyj się uważnie dłoniom Ojca spoczywającym na plecach syna. Rembrandt ukrył w nich niezwykłą tajemnicę:

Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna ,
(1660-1668)  - detal

   Prawa dłoń jest delikatna, smukła, niemal kobieca. To dłoń matczyna, która pociesza, gładzi i leczy rany. Symbolizuje Bożą czułość i bliskość.
Lewa dłoń jest silna, szeroka, męska. To dłoń ojca, która daje oparcie, chroni i przywraca godność.
W tym jednym uścisku Bóg mówi nam: „Jestem dla Ciebie wszystkim – Twoją siłą i Twoim ukojeniem”. Jedna ręka trzyma nas mocno, byśmy znów nie upadli, a druga łagodnie uśmierza nasz ból.

   U Boga zawsze jest dom
Ten obraz uczy nas, że Miłosierdzie nie pyta o przeszłość, ono celebruje Twoją obecność. Syn marnotrawny nie wrócił dlatego, że stał się lepszy – wrócił, bo zrozumiał, jak bardzo brakuje mu miłości.
Dla Boga nie liczy się to, jak bardzo się pobrudziliśmy na drogach świata. Liczy się tylko to, że odważyliśmy się wrócić. W Jego ramionach zawsze znajdziemy miejsce, w którym nasze winy przestają mieć znaczenie, a zaczyna się nowe życie.

anie, dziękuję Ci, że Twoje ramiona są zawsze otwarte. Gdy gubię drogę i czuję wstyd, przypominaj mi o Twoich dłoniach, które czule mnie tulą i dają siłę, by zacząć od nowa. Pozwól mi uwierzyć, że w Twoim sercu zawsze jest dla mnie dom. Amen.
....................

   Czy czujesz czasem, że Boża miłość jest jak te dwie różne dłonie – raz daje siłę, a raz delikatnie pociesza? Której z nich potrzebujesz dzisiaj najbardziej? 🌿
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz