Tajemnica dłoni Ojca
Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć, że droga powrotna jest zbyt trudna? Że błędy, które popełniliśmy, są zbyt ciężkie, by móc spojrzeć komuś w oczy? Jeśli tak, stań dziś razem ze mną przed obrazem Rembrandta „Powrót syna marnotrawnego”.
![]() |
| Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna , (1660-1668) |
To nie jest tylko ilustracja biblijnej przypowieści. To zapis najczystszej miłości, na którą nikt z nas nie musi zasługiwać.
Cisza, która tuli
![]() |
| Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna , (1660-1668) - detal |
Spójrz na tę scenę. Nie ma tu wyrzutów, nie ma głośnych pytań: „Gdzie byłeś?” czy „Co zrobiłeś z moim majątkiem?”.
![]() |
| Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna , (1660-1668) - detal |
Jest tylko głęboka, kojąca cisza. Syn, w poszarpanych szatach
![]() |
| Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna , (1660-1668) - detal |
i zniszczonych sandałach, upada na kolana.
![]() |
| Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna , (1660-1668) - detal |
Jest u kresu sił. Ale to, co najważniejsze, dzieje się w gestach Ojca.
Przyjrzyj się uważnie dłoniom Ojca spoczywającym na plecach syna. Rembrandt ukrył w nich niezwykłą tajemnicę:
![]() |
| Rembrandt - Powrót Marnotrawnego Syna , (1660-1668) - detal |
Prawa dłoń jest delikatna, smukła, niemal kobieca. To dłoń matczyna, która pociesza, gładzi i leczy rany. Symbolizuje Bożą czułość i bliskość.
Lewa dłoń jest silna, szeroka, męska. To dłoń ojca, która daje oparcie, chroni i przywraca godność.
W tym jednym uścisku Bóg mówi nam: „Jestem dla Ciebie wszystkim – Twoją siłą i Twoim ukojeniem”. Jedna ręka trzyma nas mocno, byśmy znów nie upadli, a druga łagodnie uśmierza nasz ból.
U Boga zawsze jest dom
Ten obraz uczy nas, że Miłosierdzie nie pyta o przeszłość, ono celebruje Twoją obecność. Syn marnotrawny nie wrócił dlatego, że stał się lepszy – wrócił, bo zrozumiał, jak bardzo brakuje mu miłości.
Dla Boga nie liczy się to, jak bardzo się pobrudziliśmy na drogach świata. Liczy się tylko to, że odważyliśmy się wrócić. W Jego ramionach zawsze znajdziemy miejsce, w którym nasze winy przestają mieć znaczenie, a zaczyna się nowe życie.
anie, dziękuję Ci, że Twoje ramiona są zawsze otwarte. Gdy gubię drogę i czuję wstyd, przypominaj mi o Twoich dłoniach, które czule mnie tulą i dają siłę, by zacząć od nowa. Pozwól mi uwierzyć, że w Twoim sercu zawsze jest dla mnie dom. Amen.....................
Czy czujesz czasem, że Boża miłość jest jak te dwie różne dłonie – raz daje siłę, a raz delikatnie pociesza? Której z nich potrzebujesz dzisiaj najbardziej? 🌿
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną...
Niech ta chwila ze sztuką i słowem przyniesie Ci pokój. Jeśli ten wpis poruszył Twoje serce, podziel się swoją myślą w komentarzu – każde Twoje słowo jest dla mnie cennym darem.
Z modlitwą i światłem, Teresa






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz